Kraina otwartych okiennic

No to przyszedł czas na napisanie o Krainie otwartych okiennic.

Od pierwszej notki z Podlasia minął już miesiąc. Czas poprzypominać sobie tamtejsze klimaty i napisać wam na ten temat więcej. Oglądam zdjęcia, wybieram te do wywołania, inne które znajdą się na Pintereście i czytam foldery o tych urokliwych miejscach na końcu Polski.

Kraina-otwartych-okiennic (10) 

Ale mam też tremę. Zdaję sobie sprawę, że pisanie o Podlasiu, to nie to samo, co pisanie o Sycylii czy Bolonii. Dla wielu z was tereny, o których napiszę teraz są waszymi rodzinnymi stronami. Przeczytacie tę notkę i stwierdzicie, że nie dowiedzieliście się niczego nowego. Ba, że temat opracowałam płasko i płytko, bo… po prostu byłam tu tylko kilka dni.

 Kraina-otwartych-okiennic (12)

Z drugiej strony, wiem że lubicie czytać po Polsce. Wbrew temu co się mówi, rośnie chyba moda na patriotyczne podróżowanie. Dobry podróżnik nigdy nie odrzuca własnego kraju. A więc przedstawiam wam urokliwą Krainę Otwartych Okiennic.

Kraina-otwartych-okiennic (11)

 

Szlak otwartych okiennic to nazwa stosunkowo młoda, choć kraina sama w sobie istnieje tu nie od dziś. W dolinie Narwi ulokowały się trzy urokliwe wsie: największa Trześcianka i dwie mniejsze, położone jakby na końcu świata: Puchły i Soce. Wkrótce szlak ma powiększyć się o kolejne wioski: Ciełuszki i Kaniuki. Tak jak Trześcianka jest dość duża, a domy w niej usytuowane są wokół głównej szosy, tak pozostałe miejscowości to zupełnie inny świat. Niewiele w nich samochodów, droga z asfaltowej zmienia się w brukowaną, psy patrzą na ciebie zdziwionym wzrokiem, a równie zdziwionym mieszkańcom aż nie wypada nie powiedzieć dzień dobry.

Kraina-otwartych-okiennic (5)

Kraina-otwartych-okiennic (9)

 

Szczególnie ujęły mnie Puchły, w których przysiedliśmy na ławeczce po kilkukilometrowym marszu. Ciasna brukowana uliczka, wokół podobnie wyglądające domki z cudownie zdobionymi okiennicami i rogami ścian, gdzieś na końcu wsi piękna cerkiew, a w pobliżu rzeka, która bardzo widocznie wpłynęła na ukształtowanie wsi.

Kraina-otwartych-okiennic (16)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Ale nie od dawna kraina otwartych okiennic zaprasza turystów. Przed 2001 rokiem większość tutejszych domów była kiepskim stanie, a ich mieszkańcy nie widzieli dużego sensu w ich odremontowywaniu. Z pomocą przyszło Północnopodlaskie Towarzystwo Ochrony Ptaków i Unia Europejska, które podjęły się finansowania renowacji. Początkowo nieufni mieszkańcy, w końcu jeden po drugim przyjmowali pomoc i w ten sposób dziś mamy przeurocze zakątki, do których planuję pewnego dnia przyjechać na tygodniowy agroturystyczny wypoczynek.

Kraina-otwartych-okiennic (8)

 

Ba, niektórzy przejęli się nawet za bardzo! Mieszkańcy ciesząc się, że ich wsie są coraz bardziej sławne zaczęli na własną rękę ozdabiać swoje domki. Niestety czasem przesadzili…

Kraina-otwartych-okiennic (6)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Jakie tu mamy atrakcje? Przede wszystkim spacery po wsiach, siadanie na ławeczkach i przyglądanie się drewnianej uroczej architekturze, ozdobionej dodatkowo pięknymi kwiatami pod oknami. Jak się ma szczęście, uda się też wejść do cerkwi. Warto wybrać się rowerkiem do Kaniuk i tam spotkać się z miejscowym rzeźbiarzem, panem Włodzimierzem Naumiukiem, autorem wielu z tutejszych ozdób okiennych. W swojej ponad stuletniej chacie prowadzi Izbę Twórczości.

Kraina-otwartych-okiennic (14)

Kraina-otwartych-okiennic (13)

Kraina-otwartych-okiennic (15)

A latem spróbujcie przepłynąć się po Narwi tratwą, tak jak robili tutejsi Białorusini od wieków. Zorganizujecie to sobie poprzez kontakt ze swoją agroturystyką. Gorąco polecam Raduhę w Puchłach, która była moim ulubionym miejscem postoju podczas wycieczki po północnym Podlasiu. Tu w inteligenckim towarzystwie dowiecie się o okolicy najwięcej. Tu pokochacie te tereny.

Kraina-otwartych-okiennic (4)

 

Podobał wam się wpis? Zapraszam do śledzenia bloga na Facebooku. Pokazujemy sobie tam zdjęcia, inspirujemy się do podróży i urządzamy konkursy.

A jeśli interesuje was więcej tekstów o Podlasiu i szerzej o Polsce, to zerknijcie na spis artykułów na ich temat.

Blogerka podróżnicza. Autorka dwóch przewodników turystycznych: po Berlinie i zachodniej Sycylii. Podróżuję od 10 lat, piszę od dziecka. Dla swoich czytelników projektuję wycieczki po Włoszech. Na pustyni czuję się jak ryba w wodzie. Od 2017 roku w podróży z małą Korą

5 przemyślenia na temat “Kraina otwartych okiennic”

  1. ~AguaDeCoco.PL napisał(a):

    Podlasie jest magiczne. Dobrze dla tego regionu, ze staje sie tez coraz bardziej popularne. Niezbyt dobrze dla magii tego miejsca. Miejmy nadzieje, ze jeszcze sporo wody w Wisle uplynie zanim te miejsca stana sie super popularne wsrod turystow :).

    Pozdrawiamy,
    Kasia i Marek z aguadecoco.pl

  2. ~kami napisał(a):

    odkąd odkryłam Podlasie nie tak dawno temu to miejsce mi się bardzo marzy! Ale pojade tam niedługo na pewno, tym bardziej jak tak zachęciłaś mnie tym postem! 🙂

    1. ~Agnieszka napisał(a):

      Wszystko świetnie tylko wieś ma nazwę Kaniuki, a nie Kanuki 😉 Pozdrawiam autorkę;)

      1. Agnieszka Ptaszyńska napisał(a):

        o, dziękuję – poprawiam

  3. ~Podlaski Szlak Bociani napisał(a):

    Kraina Otwartych Okiennic jest część najdłuższego szlaku w województwie podlaskim: Podlaskiego Szlaku Bocianiego. Będąc na szlaku warto zobaczyć np. Europejską Wioskę Bocianią w Pentowie, Twierdzę Osowiec, czy Klasztor Pokamedulski pięknie ulokowany koło jeziora Wigry. Informacje o atrakcjach znajdują się na stronie bocian.podlaskieit.pl. Strona zawiera też szereg informacji praktycznych, informacje o noclegach, gastronomii, propozycje gotowych wycieczek. Serdecznie zapraszamy na szlak!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *