10 tekstów 2017 roku, które chcieliście olać, ale ja wam nie dam

No i odszedł. Rok 2017.Rok, którego większość przeszłam w ciąży. W którym odłożyłam na bok wyjazdy i pracę, a skupiłam się na odpoczynku i życiu codziennym. W końcu rok, w którym urodziłam piękną córkę – Korę.

To zdecydowanie był rok, w którym blog przeszedł na drugi plan. Nie oznacza to jednak, że nic się na nim nie działo. W zeszłym roku odbyłam 10 zagranicznych wycieczek (nie licząc jednodniówek) i odwiedziłam 8 państw, w tym Szwecję i Norwegię po raz pierwszy.
Na blogu z kolei opublikowałam 42 artykuły. Niektóre praktyczne, niektóre napisane na szybko, ale niektóre z których jestem naprawdę zadowolona.

Dwa lata temu na przełomie lat opublikowałam dla was tekst, w którym zapraszałam was do lektury najlepszych artykułów, jakie napisałam w odchodzącym roku. Dzisiaj ponawiam zabawę. Zapraszam was do lektury moich ulubionych tekstów 2017 roku. Niekoniecznie najpopularniejszych, często przeciwnie – niszowych, więc omijanych. Ale tych, które ja osobiście wam polecam. Kliknijcie na grafikę, lub na tytuł artykułu, by do niego przejść.
Na wieczór do grzańca. Albo jutro do pracy przy kawie (tylko ukryjcie się przed szefem ;))

  1. Czy znajdziesz miasteczko w Londynie? – przeczytane 1600 razy

Pod koniec 2016 roku pojechałam do Londynu na targi turystyczne. Mieszkałam wtedy w hostelu znajdującym się w przepięknym Holland Parku w pobliżu Notting Hill. Decyzja wspaniała! Dzięki temu większość czasu wcale nie spędziłam w średnio przeze mnie lubianym centrum, a właśnie w tej przepięknej części Londynu, tak fajnie swego czasu uwiecznionej w filmie z Hugh Grantem.

2. Las Bregencki: architektura drewniana? A to ci niespodzianka! – przeczytane 481 razy

W lutym pojechałam na kilka dni do Austrii na narty. Nie wybrałam jednak popularnych resortów, a wybrałam się na austriackie „zadupie” – do Vererlbergu. Tam w Lasie Bregenckim pokazano mi coś niesamowitego! Nowoczesną drewnianą architekturę w wioskach, w których psy… ogonem szczekają ;). Kto by się spodziewał, że znajdę takie perły nie w europejskich stolicach, a na takim końcu świata.

3. Choroby autoimunologiczne. Czy to koniec podróży? – przeczytane 3740 razy

Też w 2016 roku mi i Piotrowi zmienił się styl podróżowania. Piotr przeszedł na ścisłą dietę. Bez glutenu, bez jajek, bez nabiału, bez kilku innych składników. To drastycznie zmieniło nasz styl podróży. Czy daliśmy radę? O tym napisałam ten bardzo ważny dla nas tekst. Cieszę się, że zdobył popularność.

4. Sölden: narty śladami Jamesa Bonda – przeczytane 772 razy

W marcu udało mi się jeszcze raz pojechać na narty. Tym razem do Solden w Tyrolu. W przeciwieństwie do Lasu Bregenckiego, Solden to bardzo popularna miejscówka. Postanowiłam ją jednak pokazać z innej strony – jako miejsce, w którym można poszukać miejsc znanych z Jamesa Bonda, pojechać na nartach na super ekologiczne śniadanie, albo odwiedzić najwyżej położone muzeum motocykli w Europie. Zwłaszcza za tym śniadaniem tęsknię.

5. To już jest rok! 8 moich ulubionych miejsc na Podhalu – przeczytane 1428 razy

W marcu minął rok mojego pobytu na Podhalu. W tym czasie odbyłam dziesiątki górskich – dłuższych i krótszych – spacerów. Ten tekst to typowa lista. Jednak lubię ją, bo przedstawia moje miejscówki, o których łatwo zapomnieć, których łatwo nie zauważyć. Małe skarby w okolicy Rabki, które nie dla każdego byłyby oczywistym wyborem.

6. Mieszkałam w czarnej dzielnicy Paryża – przeczytane 3014 razy

W maju we Francji odbyły się wybory prezydenckie, które obserwowałam bardzo uważnie. Dlaczego? Bo kilka lat temu mieszkałam w Paryżu przez rok. Z zaciekawieniem i prześmiewczym uśmiechem słuchałam polskich komentarzy o tym, jak niesamowicie niebezpieczne jest to miasto. Napisałam na ten temat dwa zdania. 😉

7. Budapeszt: tu chcę swój wieczór panieński! – przeczytane 3036 razy

Na przełomie marca i kwietnia (jeszcze nie wiedziałam, że jestem w ciąży) pojechaliśmy z Piotrem na weekend do Budapesztu. Byliśmy tam bardzo krótko – pojechaliśmy w piątek wieczorem, wróciliśmy w niedzielę w nocy. A jednak weekend był fantastyczny! Poruszaliśmy się przede wszystkim po dawnej dzielnicy żydowskiej, czyli centrum alternatywnego i backpackerskiego życia miasta. Wyjazd był super fajny, a więc i super tekst wyszedł.

8. 5 lat bloga! List do początkującej blogerki – 1965 razy

Po tym tekście dostałam od was bardzo dużo pozytywnych maili i komentarzy. Początkujący blogerzy, albo ci co o blogu dopiero myślą, dziękowali mi za porządną garść wskazówek. Cieszę się, że mogłam pomóc i zapraszam jeszcze raz do lektury tego tekstu.

9. Z serii najlepsze hotele ever: jak bardzo można być eko? – przeczytane 475 razy

Pokazuję wam ten tekst przede wszystkim dlatego, że chcę, byście zobaczyli to miejsce. Ten hotel znajduje się kilkanaście kilometrów od Berlina i został uznany za najbardziej ekologiczny hotel w Europie. Jednocześnie na jego potrzeby została zaadoptowana piękna dziewiętnastowieczna farma. Historia spotkała się z ekologią i robi duże pieniądze. Można? Można!

10. Dwa oblicza Agrigento – przeczytane 1329 razy

Wreszcie na tej liście musiał pojawić się tekst z Włoch. Oto on! Agrigento to miasto na południu Sycylii, które z jednej strony znane jest z wielkiego parku archeologicznego, a jednocześnie jest rządzone twardą mafijną ręką. Polecam ten tekst. Starałam się w nim pokazać Sycylię z tej innej, nie tylko turystycznej strony.

A jeśli chcecie śledzić kolejne teksty na blogu, to dołączcie do jego fanów na Facebooku. W tym roku obiecuję sobie dużo małych miasteczek!

Blogerka podróżnicza. Autorka dwóch przewodników turystycznych: po Berlinie i zachodniej Sycylii. Podróżuję od 10 lat, piszę od dziecka. Dla swoich czytelników projektuję wycieczki po Włoszech. Na pustyni czuję się jak ryba w wodzie. Od 2017 roku w podróży z małą Korą

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *