A ja lubię Rimini, albo 11 dowodów na to, że Rimini jest ciekawe

Tak, lubię Rimini. I wcale mnie nie dziwi, że jest to zdanie kontrowersyjne. Jakbyście 3 lata temu mnie spytali, co myślę o waszych planach wyjazdu na wakacje do Rimini, skrzywiłabym się. Rimini?! To zadeptane, przeraźliwie komercyjne miejsce, gdzie na plaży nie ma metra wolnej przestrzeni i gdzie hotel hotelem hotel…

Apeniny północne: Wędrowałam w krainie kasztanów

  Wychodzimy z samochodu, bierzemy z bagażnika plecaki. Sprawdzamy wodę, pakujemy kanapki i zostawiamy auto. Szczęśliwi patrzymy dookoła. Przed nami rozciągają się Apeniny. Dziesiątki szczytów górskich, z których najwyższe przekraczają 2000 metrów. Pogoda jak marzenie, słońce sprzyja robieniu zdjęć, a drzewa i krzewy powoli się czerwienią. Wygląda na to, że…

Delta Padu: Riwiera Adriatycka poza szlakiem

Koszmar Riwiery Adriatyckiej Wyjeżdżam z Rawenny i niespiesznym tempem kieruję się na północ. Po prawej stronie mijam dziesiątki turystycznych osad, kempingi, resorty, domki letniskowe. Dalej rozpościera się piaszczysta plaża z milionem leżaków. Jeszcze dalej morze, które jest przyczyną tego całego zamieszania. Nie lubię Riwiery Adriatyckiej. Tysiące hoteli, zero prywatności, kiczowate…

10 kulinarnych przygód, które musisz odbyć w Emilii Romanii

Pamiętacie jeszcze wpis o kuchni Sycylii zachodniej? Ślinka cieknie na samą myśl o tym, jakie wspaniałości czekają nas na tej największej śródziemnomorskiej wyspie. Ale zdradzę wam tajemnicę. Moim ukochanym kulinarnym regionem Włoch wcale nie jest Sycylia. Nie! Ja jak jestem głodna i marzy mi się włoska kuchnia to wybieram północ…

Road trip po Emilii Romanii. Praktyczny plan wycieczki

Ci z was, którzy śledzą bloga regularnie, wiedzą, że uwielbiam podróżować nie po wielkich połaciach państw, ale po niewielkich regionach. Zamiast robić wycieczkę 2 tygodnie po Francji, o wiele bardziej wolę spędzić 2 tygodnie w Normandii i poznać jej specyfikę. Latem 2014 roku wybrałam się na dwa tygodnie do Emilii…

5 miejsc, które polecam w… Bolonii

  Kto czyta mojego bloga regularnie, ten wie, że lubię głęboko wchodzić w jakiś temat. Lubię napisać o danym miejscu nie jedną notkę, ale pięć notek. Stawiam właśnie ostatnie litery w pisanym przeze mnie przewodniku o Bolonii i postanowiłam, że na blogu pojawi się nowy zestaw notek. A w notkach…

Modena: Więc chodź, pomaluj mój świat

Modena to miasto, o którym nie chciałam pisać. Byłam w niej jedynie kilka godzin i zrobiłam w tym czasie bardzo dużo: przeszłam starówkę, odwiedziłam muzeum Ferrari, muzeum wina Lambrusco w Nonantoli i wytwórnię octu balsamicznego, o której już pisałam. Dużo jak na pół dnia. Nawet bardzo dużo. A ja nie…

Street Art w Bolonii

  Bardzo długo chodziła za mną ta notka. Odwlekałam ją, bo po pierwsze lubię mieszać notki z różnych krajów i nie chcę was za długo zadręczać jednym miejscem, po drugie lubię też mieszać tematy, a w czerwcu poświęciłam aż 3 teksty berlińskiemu street art. Ale od czerwca minęło już trochę…

Tradycyjny ocet balsamiczny z Modeny. Zwiedzamy wytwórnię!

Był piękny dzień. Nie za gorący, ale też nie za zimny. Włóczyłam się ulicami Modeny starając się przypiąć jej łatki, które pomogą mi zapamiętać jej klimat na długo. Pastele. Pastele przede wszystkim. Skręcając z uliczki w uliczkę dziwiłam się kolorom kolejnych kamienic. Widoki tak bardzo nieprzypominające Ferrary, którą właśnie opuściłam….

Porady (prawie) miejscowych – Ferrara wg Null & Full

Pamiętacie notkę Gosi o tym, co jadać na tureckiej ulicy? Dziś w cyklu „Porady (prawie) miejscowych” gościmy kolejną świetną blogerkę, Agatę z bloga Null & Full. Opowie nam o jednym z moich ulubionych miast włoskich, pięknej Ferrarze, a raczej o jej ukrytym skarbie, jakim jest żydowski cmentarz. Przyznam, że ja…