Couchsurfingowa noc w Trapani

Wysiadłyśmy z autobusu wiozącego nas z lotniska i pod kinem Royal cierpliwie czekałyśmy na naszego gospodarza. Chwila jak z trzymającego w napięciu filmu: kim jest ten facet? Czy okaże się zboczeńcem? Nudziarzem? Desperatą? Czy będziemy zwiewać z jego domu o 6 rano zapewniając, że spędziliśmy razem cudowny czas? A może…

Sycylia stopem – z Krakowa przez Rzeszów do Trapani

Plecak spakowany, prąd odłączony, drzwi zamknięte, klucze dostarczone przyjaciółce – to w drogę! I od razu kicha. Ledwo wyszłam na ulicę, ledwo wsiadłam do tramwaju na Batorego. Miałam do przejechania zaledwie trzy przystanki i spokojnie znalazłabym się w Galerii Krakowskiej, kupiła coś na obiad w busie i pojechała dalej. Ale…

Wróciłyśmy z Sycylii

Niesamowita rzecz spotkała mnie dzisiaj rano! Obudziłam się i poczułam coś dziwnego. Po pierwsze było mi ciepło. Byłam ubrana w lekką koszulkę i nie marzłam! Po drugie, było mi miękko! Materac pod plecami, pod głową poduszka zamiast plecaka. Wciągnęłam nosem powietrze. Zamknięte, ale nieśmierdzące. Zdecydowanie znajduję się na przestrzeni większej…

Wylot na Sycylię

Ponad dwa miesiące temu spontanicznie kupiłyśmy bilety na Sycylię. W jedną stronę. Decydowałyśmy się na to maksymalnie godzinę. Jedna z nas miała doła – trzeba było zrobić sobie porządny prezent. Tygodnie oczekiwania minęły błyskawicznie. W korytarzu stoi zapakowany plecak, ja robię sobie ostatnią kawę przed wyjściem i błyskawicznie staram się…

Tatry imieninowo

Odkładam na moment Sycylię i wspomnę o prezencie, jaki sobie zafundowałam na imieniny. Tym razem nie była to impreza, nie kino, nie kawa z ciachem czy obiad w sushiarni (tak – ja tak lubię sobie dogadzać z różnych, czasem nie aż tak poważnych, okazji). Tym razem wybrałam się z koleżankami…

slide
slide

weryfikacja

http://www.blogdash.com/full_profile/?claim_code=ba10194f98200a5b622b8dbccbdd84b6

Sycylia stopem – przygotowania do wyjazdu

Niesamowite, jak ten czas leci. Dopiero co kupowałam bilety na Sycylię, myśląc jednocześnie: kurcze, ale to jeszcze trzy miesiące, a tu nagle okazuje się, że już tylko tydzień. Coraz więcej nam wiadomo o tej wyspie spod znaku mafii i coraz więcej czasu spędzam w internecie na wyłapywaniu mogących się przydać…

Ojców spontanicznie

Piękny był dzisiaj poranek! Słońce obudziło mnie o siódmej rano, wreszcie czułam, że kamiennym snem przespałam kilka porządnych godzin. Na półce znalazłam książkę „Pojechane podróże. Szalone wyprawy Trzech Żywiołów”, więc przeczytałam kilkadziesiąt stron. Zrobiłam herbatę, zjadłam szarlotkę na śniadanie, pomyślałam „hmm i co teraz? Kolejna leniwa sobota? Komputer, seriale, książki,…

Biała kobieta w Azji

Wczoraj w autobusie usłyszałam strzępki ciekawej rozmowy. Dziewczyna opowiadała znajomemu o niedawnej wycieczce do kraju, który z pewnością nie był ani europejski, ani północnoamerykański. Powiedziała, że już nigdy nie powie, że w Polsce są rasiści. Wspomniała sytuację, że w parku rozrywki były setki miejscowych odwiedzających i ona jedna biała, i…