Subiektywne top 5 Turcji wg Pauli, cz. 2

Pierwszą część tego tekstu znajdziecie tutaj. 3. Kapadocja Nie lubię turystów, nie lubię backpackersów, nie lubię tłumów. Ale: fajnie mieć czasem wygodny materac z puchową kołderką, połazić po kolorowych straganach, spotkać kogoś inspirującego. Kapadocja mnie zauroczyła. Goreme było rajem. Rajem był pełen owoców i upragnionego cienia ogród szalonej właścicielki naszego…

Turcja – trasa wycieczki

TRASA Wjechałyśmy do od Gruzji, przekraczając granicę w Posofie. Spałyśmy w Ardahanie skąd pojechałyśmy na wycieczkę do Ani. Następnego dnia wyruszyłyśmy do Dogubeyazit, potem do Van i do południowego Kurdystanu. Zwiedziłyśmy Hasankeyf, Mardin i Midyat, spędziłyśmy dwie noce w Diyarbakir, a potem przez górę Nemrut dojechałyśmy do Kapadocji i po…

Piwo i majtki w Kurdystanie

Nie mam zdjęć z Van. Ani jednego. Co więcej, nie mogę nawet powiedzieć, że naprawdę odwiedziłam to miasto. Owszem, przyjechałam do niego około godziny szesnastej i przeszłam się jedną z głównych ulic. Zwróciłyśmy uwagę na to, że miasto musi być bogate. Bogate i olbrzymie. Na ulicach ciężko się było przecisnąć…

Pałac Tysiąca i Jednej Nocy, czyli Dogubeyazit ciąg dalszy

„…Z ogrodem tym wiąże się historia miłosna dwojga młodych ludzi, którzy nie mogli się pobrać ze względu na to, że pochodzili z różnych klas społecznych.” Przewracam stronę przewodnika po Dogubeyazit, wyczekując, co dalej. Czy uciekną? Czy dziewczyna zostanie zamknięta w wieży? Wreszcie czy wzorem swoich znajomych z Werony, popełnią samobójstwo?…

Dogubeyazit – o najniebezpieczniejszym mieście w Turcji

O królu, ocknij się, jeśli śnisz! Jesteś oddalony od swego kraju o dobry rok drogi, a to, że przebyłeś tę odległość w przeciągu dwu i pół dnia, stało się tylko dlatego, że to miasto było zaczarowane! Księga Tysiąca i Jednej Nocy Kiedy mówiłyśmy znajomym Turkom, że jedziemy do Dogubeyazit, reagowali zazwyczaj…