Turcja – trasa wycieczki

TRASA Wjechałyśmy do od Gruzji, przekraczając granicę w Posofie. Spałyśmy w Ardahanie skąd pojechałyśmy na wycieczkę do Ani. Następnego dnia wyruszyłyśmy do Dogubeyazit, potem do Van i do południowego Kurdystanu. Zwiedziłyśmy Hasankeyf, Mardin i Midyat, spędziłyśmy dwie noce w Diyarbakir, a potem przez górę Nemrut dojechałyśmy do Kapadocji i po…

Nemrut – Największa atrakcja Wschodniej Turcji (?)

Przyznam się wam do czegoś, za co większość podróżujących (z moimi rodzicami włącznie, a może przede wszystkim) by mnie zlinczowała. Nie jeżdżę na wycieczki przygotowana. O rejonie w który się wybieram, wiem tyle ile można przeczytać w byle jakim magazynie podróżniczym. Gdy jechałyśmy do Turcji, to po prostu wpisałam w…

Kolory Diyarbakir

Podróżowanie przez kilka miesięcy z rzędu, to już nie wakacje, na których odgradzasz się od świata i jakby robisz stop w swoim życiu. Bo życie wytrzyma tydzień toczenia się bez ciebie. Wytrzyma nawet dwa tygodnie. Ale po miesiącu zaczynają się problemy. No a moje życie osobiste to jak jazda bez…

O tym jak Paula zgubiła aparat i niemal poznała mężczyznę swojego życia, co doprowadziło nas do obozu dla syryjskich uchodźców

Diyarbakir było kolejnym celem na naszej mapie podróży. Jednak zanim stanęłyśmy na wylotówce, postanowiłyśmy zaliczyć jeszcze jedną atrakcję okolic Mardin. Był to klasztor Deyrulzafaran, o którym pisałam już tutaj. Nie wspomniałam jednak, że klasztor znajduje się w odległości jakichś 10 kilometrów od Mardin. Żeby tam się dostać, złapanie stopa było…

W Mardin na kawie

Mardin to miejsce, gdzie spróbowałyśmy menengic. Kurdyjską kawę, którą Paula potem próbowała znaleźć w kolejnych tureckich miastach, jednak bez powodzenia. Menengic jest kurdyjska i to w Kurdystanie trzeba ją spróbować, a po spróbowaniu zachwycić się i kupić. Jednak czy aby na pewno? Czy menengic ma prawo smakować gdzieś tak dobrze…

Mardin – Chrześcijańska wyspa na muzułmańskim morzu

Z Hasankeyf pojechałyśmy do Mardin, gdzie byłyśmy goszczone przez znajomego siostry Pauli. Wiedziałyśmy, że trafimy do ładnego, wygodnego mieszkania, a że obie byłyśmy już trochę zmęczone podróżą, decyzja zapadła: Mardin robimy na spokojnie. Mardin, to jedno z najbardziej znanych miejsc w regionie i w porównaniu ze wszystkim innym, co do…

Hasankeyf – kolebka cywilizacji która zniknie

Jeśli planujecie dwutygodniową wycieczkę po Turcji, polecam wam zorganizowanie sobie trasy w rejony Diyarbakir. Znajdziecie tu takie perełki jak góra Nemrut, Mardin, Midyat, samo Diyarbakir i Hasankeyf. Zorganizujcie tę podróż szybko. Hasankeyf, jedno z najbardziej okazałych miast skalnych, jakie udało mi się widzieć, wkrótce zniknie. Od kilku dni zbieram się…

Piwo i majtki w Kurdystanie

Nie mam zdjęć z Van. Ani jednego. Co więcej, nie mogę nawet powiedzieć, że naprawdę odwiedziłam to miasto. Owszem, przyjechałam do niego około godziny szesnastej i przeszłam się jedną z głównych ulic. Zwróciłyśmy uwagę na to, że miasto musi być bogate. Bogate i olbrzymie. Na ulicach ciężko się było przecisnąć…

Dogubeyazit – o najniebezpieczniejszym mieście w Turcji

O królu, ocknij się, jeśli śnisz! Jesteś oddalony od swego kraju o dobry rok drogi, a to, że przebyłeś tę odległość w przeciągu dwu i pół dnia, stało się tylko dlatego, że to miasto było zaczarowane! Księga Tysiąca i Jednej Nocy Kiedy mówiłyśmy znajomym Turkom, że jedziemy do Dogubeyazit, reagowali zazwyczaj…