dwór w Komborni

A gdyby tak rzucić to wszystko i wyjechać… na Podkarpacie?

Zgasiłam silnik. Podeszłam do bagażnika, wyciągnęłam torby i zarzuciłam je sobie na plecy. Na brzuch założyłam nosidełko. Otworzyłam tylne drzwi samochodu, odpięłam fotelik Kory i włożyłam młodą do nosidła, po to by za 2 minuty, już w mieszkaniu, zrzucić z siebie: Korę, nosidełko, torby. Nadstawiłam Korze pierś. Przygotowałam nam kolację….

Sądecczyzna: szukamy galicyjskiego miasteczka

Ostatni taki weekend. Wycieczka na Sądecczyznę Wiecie, co się u mnie dzieje? Przeprowadzam się! Tak, ten miesiąc jest moim ostatnim spędzonym na Podhalu. 30 września pakujemy swój dobytek do auta i przeprowadzamy się do Wielkopolski, do mojego rodzinnego Leszna. Nie po to by osiąść tam na stałe – co to…