Idziemy w góry. Nie atakujcie!

No w końcu! Wreszcie po zimie stulecia. Zimie, która rozpoczęła się czwartego grudnia (wtedy w Rabce spadł pierwszy śnieg), a zakończyła 5 maja (wtedy widziałam śnieg po raz ostatni). Po okresie deszczy i burz. W końcu mamy wiosnę! W zeszłą niedzielę po raz pierwszy w tym roku wyszłam na dłuższy…

Mieszkałam w czarnej dzielnicy Paryża

Dwa dni temu Francja wybrała nowego prezydenta. Wybrała, a ja odetchnęłam z ulgą. W jakiś sposób miałam poczucie, że wybiera mój kraj. Może nie ten najważniejszy, ale jeden z ważniejszych. I chociaż nie miałam prawa głosu, to od tygodni obserwowałam z zaciekawieniem, jak to się wszystko potoczy. Wszyscy moi francuscy…