
Hulajnoga wyczynowa
Można jeździć oczywiście hulajnogą biznesowo, czyli najlepiej elektryczną, bez sztuczek, tylko z prędkością, a punktu a do b. Jednak zabawy na rampach są fantastyczną pasją dla młodzieży. Umiejętności właściwie atletyczne, dobra strategia, równowaga. Nie widzę minusów. Rozumiem jednak, że pierwsze zjazdy ze stromych mogą być stresujące. Dlatego oswajamy się z tematem właśnie w takim miejscu jak Pumptrack w parku Księcia Janusza. To kombinacja torów tak naprawdę dla rowerów, ale nikt nie przegania miłośników hulajnóg. To fajna opcja by nabierać prędkości i poczuć w uproszczonej formie o co chodzi w wyuczonej jeździe. Zdarzają się pierwsze podskoki i przekręty.Pumptrack w parku Księcia Janusza
Choć park Księcia Janusza przylegający do Lasku na Kole jest dość rozległy, to jednak nie jest ostoją ciszy. Sunące po szybkiej trasie auta słychać dość wyraźnie. Jest jednak imponujący plac zabaw, wiele alejek, a po środku zjawia się on (cały na biało) – pumptrack! Tory są ze sporymi przewyższeniami, ale idealnie wyprofilowanymi. Dobra asfaltowa nawierzchnia pozwala na jazdę innym pojazdom niż rowery (w przeciwieństwie choćby do Górki Kazurki).Magdalena Dziadosz, mama Saszy i Idy. W teorii archeolożka śródziemnomorska i muzealniczka, skrzętnie wykorzystująca wiedzę zdobytą na studiach w swojej pisarskiej pasji. W praktyce właścicielka firmy zajmującej się komunikacją i PR-em. Dużo pisze na różne tematy. Uwielbia podróże, najbardziej te blisko natury: długodystansowe spacery oraz wycieczki górskie. Ale doceni też wieczór na szpilkach w wiedeńskiej operze.