
Warka – całkiem niepozorne miasteczko
Warkę znamy i uwielbiamy już od jakiegoś czasu. Pisałam o samym mieście tu. Wbrew pozorom, to królestwo nie chmielu, a jabłek (jabola też). Na miejscu jest fantastyczne muzeum w pałacu z oszałamiającym parkiem. Przyjemny rynek, świetne restauracje i kawiarnie. Droga prowadzi przez sady, wiosną jest ukwiecona, a jesienią pełna soczystych owoców. Warka leży na Pilicą, tuż przy jej ujściu do Wisły. Podczas ostatniego pobytu postawiliśmy na naturę i wybraliśmy na nocleg Kemping nad Pilicą, w opcji z domkiem. Jest też możliwość wynajęcia pokojów gościnnych.Kemping nad Pilicą w Warce
Teren kempingu jest ogromny i trochę tu można być jak w hotelu all inclusive – nie wychodzę, bo nie mam po co. Właściciele mają czwórkę swoich dzieci i doskonałą intuicję jak zorganizować przestrzeń, by dzieci się bawiły, a rodzice chillowali. Część pola namiotowego i domków są w jednej części, a place zabaw i bar w drugiej (wyłączony jest tu ruch samochodowy). Można spokojnie poruszać się tak, by omijać parkingi.Spływ kajakowy na Pilicy
Jak tylko możemy wsiadamy na kajaki – uwielbiamy aktywne formy wypoczynku, a kajaki latem dają możliwość fajnego czasu i przystanków na urokliwych plażach. Ofertę wypożyczalni kajaków ma Kemping nad Pilicą, więc stratujecie na miejscu samochodem. Busem wyjeżdżacie w górę rzeki na wybrany odcinek i spływacie do bazy tuż przy wspomnianej wyżej plaży, zaraz za mostem kolejowym.Magdalena Dziadosz, mama Saszy i Idy. W teorii archeolożka śródziemnomorska i muzealniczka, skrzętnie wykorzystująca wiedzę zdobytą na studiach w swojej pisarskiej pasji. W praktyce właścicielka firmy zajmującej się komunikacją i PR-em. Dużo pisze na różne tematy. Uwielbia podróże, najbardziej te blisko natury: długodystansowe spacery oraz wycieczki górskie. Ale doceni też wieczór na szpilkach w wiedeńskiej operze.