Wróciliśmy z Sorrento!
Ledwo wyszliśmy z samolotu, ledwo rzuciłam walizką w kąt, od razu siadłam do zdjęć z wyjazdu. Nie są najpiękniejsze. Deszczowa lutowa pogoda sprawiły, że brak na nich kolorów, które niewątpliwie miałyby latem.
Jednak tak potrzebowałam tego wyjazdu. Tak do niego tęskniłam i tak się nie zawiodłam, że dla mnie są piękne.
[wp_geo_map]I takie wam dzisiaj pokażę. Zanim za jakiś czas napiszę poważniejszy tekst o Półwyspie Sorrento, dzisiaj zapraszam was do moich wspominek.
Obudziłam się rano i za oknem zobaczyłam to! Przepiękny widok na Capri
Szybko weszliśmy samochód i pojechaliśmy na słynne Wybrzeże Amalfi
Tu znajduje się droga, która często uważana jest za najpiękniejszą w Europie
I coś w tym jest
Odwiedziliśmy słynne Positano
…Amalfi…
…i zatrzymaliśmy się na trochę dłużej w Ravello.
Stąd to dopiero był widok.
Pojeździliśmy też po Zatoce Neapolitańskiej
Nad którą góruje Wezuwiusz
Sorrento przed sezonem było wyludnione
Ale najbardziej ujęła mnie nasza Massa Lubrense
i spacery po jej całkiem nieturystycznej okolicy
Stąd były takie widoki…
i takie…
no i jeszcze takie
Teraz po powrocie pozostaje już tylko pocieszyć się kieliszkiem limoncello. I planować powrót w dokładnie to samo miejsce.
Kochasz Włochy? Zajrzyj na inne teksty o tym kraju. Razem mam ich 150! A jeśli jesteś tu po raz pierwszy, to dołącz do czytelników bloga na Facebooku. Dzięki temu na żywo będziesz śledził blogowe podróże.
Dzięki za przeczytanie artykułu!
Mam na imię Agnieszka i od 8 lat prowadzę blog i opowiadam wam o świecie. Napisałam 4 przewodniki turystyczne i ponad 500 artykułów podróżniczych. Większość z nich przeczytacie na tym blogu. Zapraszam do dalszej lektury. Na górze macie menu, a tam wszystkie teksty 🙂