Zależna w podróży – blog podróżniczy z sensem

Asyż: Wszystko czego nie spodziewaliście się dowiedzieć o mieście Franciszka

Asyż – jedna z głównych atrakcji Włoch

Jeśli jedziecie pierwszy raz w życiu do Włoch i planujecie zrobić tradycyjny Grand Tour, to na bank zobaczycie kilka miejsc.

Zobaczycie kanały Wenecji. Pospacerujecie po olśniewającej Florencji. Zatopicie się w kolejnych tematach Rzymu, by wreszcie trafić do Pompejów i Sorrento. No i Asyż. Na pewno odwiedzicie Bazylikę w Asyżu!

Tak wyglądają tradycyjne programy wycieczek, które znajdziecie u znanych przewoźników. Nie ukrywam – sama mam taką wycieczkę za sobą. W wieku 14 lat pojechałam na nią z moją mamą. Do tej pory uważam ją za bardzo dobry start do dalszego odkrywania uroków Italii.

Tylko co po takiej wycieczce wiemy o Asyżu? Mniej więcej tyle, że jest tam słynne miejsce pielgrzymkowe – Bazylika św. Franciszka. Tymczasem Asyż to jedno z najładniejszych włoskich miasteczek, które prócz bazyliki skrywa w sobie prawdziwe skarby. I choć w bazylice i na głównym miejskim placu spotkacie tłumy turystów, wystarczy półgodzinny spacer, by ich zgubić i rozkoszować się ciszą i przyrodą.

Zapraszam do lektury artykułu o tym, jakie atrakcje skrywa Asyż. Te znane i te całkiem nie.

Jak dojechać do Asyżu i co zobaczyć w okolicy?

Niestety Umbria nie posiada międzynarodowego portu lotniczego, z którego do Asyżu byłoby kilkanaście kilometrów. Ale to dobrze! Dzięki temu tłumy turystów trzymają się Toskanii, pozostawiając Umbrię dla bardziej upartych. Najłatwiej dotrzecie tu z Rzymu (samochodem 2 godziny; jeżdżą też autobusy i pociągu).

Jednak Asyż polecam szczególnie, jako część dłuższej wycieczki po Umbrii lub Umbrii i Toskanii. Wokół jest wiele pięknych miasteczek. Prawdziwa perła to Gubbio. 25 km od Asyżu jest Perugia. W podobnej odległości leży urokliwe Spello. Nieco dalej Orvieto, Todi, a po stronie toskańskiej Arezzo.

Jest co robić!

Samochód w dobrej cenie zarezerwujecie tutaj.

Parking w Asyżu – gdzie postawić samochód?

Przez większą część dnia stare miasto jest wyłączone z ruchu drogowego, a zostawić samochód na parkingu można jedynie na godzinę. To za mało nawet jeśli zamierzacie zobaczyć tylko bazylikę (są do niej długie kolejki). 

W mieście znajduje się bezpłatny parking przed bramą miejskąPorta S.Giacomo, na Viale Albornoz. Stąd do centrum odchodzą minibusy. Jeśli nie ma tam miejsca, lub szukacie parkingów bliżej centrum, wbijcie w nawigację Porta Nuova (stąd do centrum prowadzą ruchome schody), lub wybierzcie podziemny parking na Piazza Matteotti.
Pod tym linkiem znajdziecie mapkę z parkingami w mieście.

Gdzie spać w Asyżu?

W Asyżu miałam okazję spać poza murami miasta, w Hotelu Parco dei Cavaliere. Okolica przypomina już bardziej wieś niż miasteczko, jednak bar z dobrą kawą – jak przystało na Włochy – jest „za rogiem”.

Hotel mieści się w pięknym kamiennym budynku ze wspaniałym, zapraszającym do relaksu z książką ogrodem i basenem. Pokoje urządzone zostały w klasycznym, lekko luksusowym stylu – typowo włoskim. Polecam!


Booking.com

Zwiedzanie Asyżu? Nieznane zabytki i atrakcje miasta.

Bazylika św. Franciszka z Asyżu

Oczywiście najważniejszym miejscem w Asyżu jest Bazylika św. Franciszka.
Pierwszy kościół był budowany tu już w 1228 roku, czyli tylko dwa lata po śmierci Franciszka i w roku jego kanonizacji!

Dziś bazylika posiada dwa osobne wejścia i dzieli się na kościół dolny i górny – koniecznie zwróćcie uwagę czy odwiedziliście obie części, łatwo się pomylić i jedną przegapić.

W kościele dolnym pod ołtarzem zostało umieszczone ciało św. Franciszka. Ten chciał być pochowany właśnie tutaj – poza murami miasta – ponieważ jego mistrz – Jezus – również pochowany był jak złoczyńca poza murami Jerozolimy. W ten piękny sposób Franciszek po raz kolejny wyrzekł się zaszczytów – czyżby ktoś się powinien od niego uczyć?

Wróćmy do kościoła dolnego. Ta romańska budowla w środku jest przepiękna! Każdy jej zaułek pokryty jest wspaniałymi freskami takich mistrzów jak Giotto (prawdopodobnie – trwają spory), Pisano, Lorenzetti czy Martini.

Kościół górny pochodzi z XV wieku i został urządzony w stylu gotyckim. Przypomina mi trochę kaplicę Sainte Chapelle w Paryżu.

Do bazyliki przylega klasztor, którego niektóre krużganki i korytarze również udostępnione są do zwiedzania. Jeśli będziecie mieć okazję (bo np. będziecie tu ze zorganizowaną przez Franciszkanów pielgrzymką), to koniecznie poproście o pokazanie widoku na Asyż z balkonów. Widoki są wybitne!

Kim jest św. Franciszek?

Święty Franciszek to moja ulubiona postać z panteonu katolickich świętych. Ten średniowieczny święty urodził się właśnie w Asyżu.

Chyba nie będzie przesadą, jak powiem, że wyprzedzał swoją epokę i idealnie wpisuje się w początek XXI wieku, co pięknie zauważył papież, wybierając imię na jego cześć.

Obrońca i przyjaciel zwierząt, wyrzekł się bogactw, do ludzi podchodził z uśmiechem na ustach. Był wędrowcem (podróżnikiem? I to po Włoszech! 😀 ) i oddawał się medytacjom wśród natury.

Jan Paweł II uczynił św. Franciszka patronem ekologów.

A ja jestem jego wielką fanką!

Szlak św. Franciszka (Via di San Francesco)

Najlepszym sposobem na odwiedzenie Asyżu jest… dojście do niego na piechotę!

Tak, Asyż – podobnie jak Santiago di Compostella – jest miejscem pielgrzymkowym, do którego został wytyczony wspaniały szlak. Szlak prowadzi przez miejsca związane ze św. Franciszkiem, klasztory, małe miasteczka i parki narodowe. Jest wspaniały! Jego odkrywanie, to jedna z najpiękniejszych przygód, jakie przeżyłam we Włoszech! Nie będę się rozpisywać, bo już to kiedyś zrobiłam – artykuł o szlaku św. Franciszka znajdziecie tutaj.

Erem w Carceri (Eremo Carceri)

Wyjdę z murów miejskich, by opowiedzieć wam od raz o moim ulubionym miejscu w Asyżu. To Erem w Carceri – pustelnia franciszkanów i klarysek misionarek.

Erem w Carceri położony jest na zboczu Monte Subasio – góry dominującej nad Asyżem. Franciszek często przychodził tutaj, aby wśród natury kontemplować. Franciszek spał wówczas w grocie. Dziś jego uczniowie mają swoje cele w eremie, jednak trudno to nazwać wygodami.

Miejsce jest magiczne. Prócz zabytkowego eremu Znajduje się tu ogród ze ścieżkami i ławeczkami, na których można odpoczywać i oddawać się zadumie. Wytyczone są też ścieżki, a do samego eremu polecam dojść pieszym szlakiem z Asyżu. Wtedy magia działa w pełni!

Erem w Carceri wraz z Bazyliką św. Franciszka z Asyżu wpisane zostały na listę UNESCO. Jeśli widzieliście samą bazylikę, to – piiiiii – nie liczy się! One się dopełniają, choć są od siebie tak różne!

Monte Subasio – góra nad Asyżem

Erem w Cearceri znajduje się na zboczu Monte Subasio. Dokładnie na wysokości 791 m n.p.m. Jednak to nie koniec zwiedzania tej góry. Polecam wjechać (albo wejść!) na jej szczyt, na 1290 m n.p.m.

Bez Monte Subasio nie byłoby Asyżu. Cykl życia miasta przez wieki uwarunkowany był tym, co oferuje góra. Budynki średniowiecznej miejscowości zbudowane zostały z kamienia wydobytego na zboczach góry.

Ze szczytu, na który prowadzi wspaniała widokowa droga, nie tylko rozciąga się piękny widok na Umbrię i środkowe Apeniny. Na szczycie znajdują się niezwykłe leje krasowe, które można obejść dookoła, lub zejść do ich wnętrza. Panuje tam znakomita akustyka, która często wykorzystywana jest do organizowania koncertów w tych niezwykłych warunkach przyrody.

Średniowieczne uliczki Asyżu

Wróćmy do centrum miasta. Asyż nie kojarzy się z idealnym włoskim miasteczkiem na wzgórzu. Gdy o takich myślimy, kierujemy myśli raczej w kierunku Toskanii czy sycylijskiego Erice. A błąd!

Asyż to kwintesencja włoskiego kamiennego miasteczka! Wąskie kamienne uliczki są zadbane i pełne doniczkowych kwiatów. Krzyżują się na mniejszych i większych placykach, na których znajdziemy typowe włoskie bary z espresso. Jest dużo kościołów! Na stronie o pielgrzymkach w Europie czytam o 7 kościołach, które należy odwiedzić w Asyżu (przypominam – miasteczko ma 25 tysięcy mieszkańców), a to dopiero początek! Jest tu ponad 400 kapliczek i figur!

Musicie się w Asyżu zagubić, a jego uliczki smakować. Wtedy odkryjecie, że to jedno z najpiękniejszych włoskich miasteczek.

Odchodźcie jak najdalej od centrum. A centrum to…

Piazza del Comune i świątynia Minerwy

To nie to, że Piazza del Comune jest brzydka. Absolutnie nie jest! Jest wręcz piękna. No ale zatłoczona.

Większość turystów robi trasę autobus-Bazylika św. Franciszka-ulica z pamiątkami-Piazza del Comune-autobus. Możecie więc sobie wyobrazić tłumy, z jakimi musicie się tu zmierzyć.

A szkoda, bo Piazza del Comune to bardzo sympatyczny rynek z knajpami z ogródkami i zabytkowymi kamienicami. Tutaj mieści się miejska Pinakoteka (nie byłam, więc nie będę się chwalić wiedzą o niej), a obok dawna świątynia Minerwy – jedna z najlepiej zachowanych świątyń starożytnego Rzymu! Dziś zaadoptowana na katolicki kościół.

Rocca Maggiore – zamek w Asyżu

Gdziekolwiek byśmy nie byli, łatwo zauważymy wznoszący się nad miejscowością zamek. To Rocca Maggiore – forteca, która może się pochwalić ponad osiemsetletnią historią. Zamek udostępniony jest dla turystów.

Sama nie jestem fanką zwiedzania tego typu budowli, jednak sprawdźcie czy w Rocca Maggiore nie odbywa się właśnie jakieś wydarzenie. Sama trafiłam na pokazy rycerskie – były świetne!

Kościół św. Rufina w Asyżu (Duomo di San Rufino)

I w końcu – skoro zaczęłam od kościoła, na kościele też skończę. To Kościół św. Rufina, a nie Bazylika św. Franciszka jest głównym kościołem miasta. To właśnie tutaj św. Franciszek był ochrzczony, a sam kościół ma prawie 900 lat!

Katedra św. Rufina uważana jest za najpiękniejszy przykład architektury romańskiej w Umbrii. Na samej fasadzie znajdują się cudowne rozety i płaskorzeźby.

Perłą katedry jest jej krypta z typowo romańskim sklepieniem i malowniczymi łukami. Odwiedzajcie!

Tak sobie myślę, że pewnie jeszcze nie chcesz opuszczać bloga! Skoro czytasz o Asyżu, to pewnie spodoba Ci się tekst o Szlaku św. Franciszka, albo o Rzymie. Zajrzyj też na spis treści wszystkich artykułów, jakie napisałam o Włoszech. Trochę tego jest! Aha – na Facebooku wypatruj kolejnych włoskich przygód. Są w planach!

Exit mobile version