
Muzea w Madrycie – Prado
To było moje ogromniaste marzenie! Nie lubię molochów w żadnym wydaniu, jestem raczej fanką zarówno niewielkich ludzkich grup, prowincjonalnych miast, jak również kameralnych muzeów, w których mogę bez presji kontemplować nietuzinkowe dzieła bez wrażenia, że stoję w kolejce po karpia. Jednak jest parę płócien, dla których zapominam o wszystkich niedogodnościach i właśnie takie kolekcje zgromadzone są w Prado. Stała ekspozycje to 102 sale (sto dwie!). tylko wariat zdecydowałby się na zobaczenie wszystkich na raz. Albo profesor Miziołek. 🙂 Wybrałam więc z dobrze rozrysowanego planu interesujące mnie nazwiska Dla mnie numerem jeden w Prado jest Diego Velazquez, nadworny malarz króla Filipa IV, tworzący na początku XVII wieku. Portretował w zupełnie wyjątkowy sposób rodzinę królewską, królów, królowe, a najpiękniej infantki. Panny dworskie to flagowy produkt spod jego pędzla. To dzieło wykonał u schyłku życia, z pozoru to jedynie portret infantki Małgorzaty Teresy i dworu, ale przebija z niego wielopłaszczyznowy symbolizm i ciekawe wątki. Obraz ma charakter fotografii sytuacyjnej – takiego trochę backstage’u. Jest tu nie tylko królewska córa, ale również sam malarz, para królewska, zaaferowane dwórki, karlice. Stojący przed sztalugą artysta zerka w stronę “obiektywu”. Oprócz Las Meninas, w Prado jest cała ogromna kolekcja dostojnych obrazów Velazqueza.Goya w Prado
Drugim, a pewnie dla większości miłośników sztuki pierwszym bohaterem Prado jest Francisco Goya. Jest chyba najbardziej znanym hiszpańskim malarzem, grafikiem, rysownikiem. Tworzył na przełomie XVIII i XIX wieku, wrzuca się go do szufladki romantyzmu. Malował na dworze Burbonów, scenki rodzajowe i portrety. Był trochę skandalistą. Jego dwa obrazy – Maja ubrana i Maja naga, a szczególnie ta druga to jedno z pierwszych aktów spoza rejonu mitologii.Muzea w Madrycie – Muzeum Thyssen-Bornemiasza
To niepozorne muzeum jest wyborem idealnym dla romantycznego snucia się między dziełami. O 10 nie było natłoku ludzi, ale przy wyjściu o 12:00 już widziałam lekki tłumek kłębiący się przy kasie. W muzeum zgromadzone są kolekcje sztuki barona Heinricha Thyssena-Bornemiszy i jego syna Hansa Heinricha Thyssena-Bornemiszy, między innymi: Tycjan, Giovanni Battista Pittoni, Francisco Goya, Vincent van Gogh, Camille Pissarro. Ja mam oczywiście swój własny system wartości i upodobania. I tak nie przejdźcie obojętnie obok następujących dzieł. Zaczyna się jak pierwszy wykład Historii sztuki nowożytnej powszechnej. Od włoskich, renesansowych, lekkich, kolorowych i misternych scen biblijnych. I idziemy przez mniej znane dzieła bardzo znanych postaci. To co się rzuca w oczy, to ogromna sympatia kolekcjonerów do sztuki spod rosyjskich pędzli. Wassily Kandinski ma silne lobby.Muzea w Madrycie – Muzeum Królowej Zofii
To najbardziej zajmujące i wyczerpujące muzeum, bo każda z wystaw jest zalążkiem totalnym do kolejnych poszukiwań, zgłębiania tematu i rozwoju. Ogromnie mi się podoba, że królowa objęła patronat nad XX wiekiem, tematem żywym, trudnym i kontrowersyjnym.Magdalena Dziadosz, mama Saszy i Idy. W teorii archeolożka śródziemnomorska i muzealniczka, skrzętnie wykorzystująca wiedzę zdobytą na studiach w swojej pisarskiej pasji. W praktyce właścicielka firmy zajmującej się komunikacją i PR-em. Dużo pisze na różne tematy. Uwielbia podróże, najbardziej te blisko natury: długodystansowe spacery oraz wycieczki górskie. Ale doceni też wieczór na szpilkach w wiedeńskiej operze.