Zwiedzanie Włoch zaczęłam już jako dziecko – najpierw Wenecja, potem kolejne miasta. Nigdy nie sądziłam, że tak się z tym krajem zwiążę. A jednak stało się. Najpierw mieszkałam kilka miesięcy na Sycylii, potem wracałam tam wielokrotnie, odkrywając coraz to nowe regiony.
Włochy to kraj, do którego wracam najczęściej. Nie tylko dlatego, że jest blisko. Po prostu za każdym razem znajduję tam coś nowego – ukrytą uliczkę, małe miasteczko, do którego nikt nie jeździ, lokalną tratторię, gdzie jedzą tylko mieszkańcy.
Na blogu znajdziecie relacje z różnych regionów Włoch – od Sycylii po północ, od wybrzeża po góry. Piszę o miejscach znanych i tych zupełnie pomijanych przez przewodniki. O tym, co warto zobaczyć, gdzie zjeść i jak się poruszać.
Moje ulubione miejsca we Włoszech
Są miejsca, do których wracam myślami częściej niż do innych. Te, które mnie zaskoczyły, zachwyciły albo po prostu zostały ze mną na dłużej.
Bolonia – miasto, które pokochałam od pierwszej wizyty. Portyki, czerwone dachy, najlepsza mortadella w życiu. I zero tłumów turystów, mimo że jest tu naprawdę pięknie.
Dolina Noto na Sycylii – barokowe miasteczka, które wyglądają jak z filmowego planu. Noto, Modica, Ragusa. Każde inne, każde piękne.
Ferrara – moje odkrycie sprzed lat. Średniowieczne miasto pełne rowerów, spokoju i historii. Idealne na weekend z dala od zgiełku.
Północne Apeniny – góry, które niewiele osób kojarzy. A szkoda, bo jesienią, kiedy dojrzewają kasztany jadalne, jest tu magicznie.
Marettimo – najmniejsza z Wysp Egadzkich. Miejsce, gdzie czas płynie inaczej. Gdzie nie ma samochodów, a jedyne co trzeba robić, to pływać w krystalicznie czystej wodzie.
Matera – miasto wykute w skale. Sassi di Matera to coś, czego nie da się opisać słowami. Trzeba po prostu tam pojechać.
Jezioro Garda – szczególnie północna część. Spokojniejsza niż południe, bardziej górska, z małymi miasteczkami i widokami, które zapierają dech.
Czego możesz się spodziewać?
Na blogu znajdziecie praktyczne informacje – jak dojechać, gdzie spać, ile to kosztuje. Ale też klimat miejsc, które opisuję. Bo Włochy to nie tylko atrakcje turystyczne. To przede wszystkim ludzie, jedzenie, rytm życia, który gdzieś po drodze się zatracił w innych częściach Europy.
Piszę o tym, co sama widziałam i czego doświadczyłam. Nie kopiuję przewodników. Dzielę się tym, co naprawdę warto zobaczyć – i tym, czego można spokojnie odpuścić.
Magda